Czyli gdzie jest Netanjahu – mistrz szybkiej riposty?

Niedawno internet obiegły informacje o rzekomej śmierci premiera Izraela, Benjamina Netanjahu. Przyczynkiem do tych spekulacji było nagranie z przemówienia premiera, na którym rzekomo u jednej z jego rąk widać szósty palec, co zdaniem internautów wskazywałoby, że nagranie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Internauci wyciągnęli stąd wniosek, że premier nie żyje, ponieważ – ich zdaniem – w przeciwnym razie nie byłoby potrzeby tworzenia takiego nagrania przy użyciu AI. Osobiście tego szóstego palca nie widzę, ale internet zawrzał. Żeby zdementować pogłoski i uspokoić społeczeństwo Izraela oraz nastroje w armii, premier nagrał wideo w kawiarni, w której pije kawę. Przy tej okazji Netanjahu sięgnął po ciekawą figurę retoryczną, którą poniżej omówię, ale najpierw jeszcze kilka uwag ogólnych.
Choć Netanjahu to jeden człowiek – skądinąd już w podeszłym wieku – i sam jeden Izraela fizycznie nie obroni, to jego śmierć miałaby tutaj znaczenie symboliczne. Netanjahu zyskał sobie opinię „niezatapialnego”. Nie chodzi tylko o kontekst wojenny, lecz również o polityczny – od wielu lat nie przegrywa wyborów i wciąż pozostaje u władzy, a także unika aresztowania i procesu za korupcję oraz zbrodnie wojenne. Innymi słowy, nie udaje się go „zatopić”.
Jego ewentualna śmierć wskutek nalotu Iranu miałaby znaczenie symboliczne. Nagle okazałoby się, że ten wyśmiewany Iran nie tylko się nie poddaje i dysponuje technologią pozwalającą razić cele na odległość, lecz przede wszystkim dokonałby tego, czego ani sami Izraelczycy ani Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze nie dokonali.
Stąd potencjalna waga tego wydarzenia: gdyby okazało się ono prawdziwe, uświadomiłoby kruchość – mówiąc najogólniej – sytuacji, w jakiej znajduje się Izrael. Podkopałoby nie tylko morale społeczeństwa izraelskiego i armii, lecz przede wszystkim dodałoby motywacji do działania wszystkim wrogom Izraela i spowodowałoby wzmożone, bardziej zaciekłe ataki.
Stąd olbrzymia waga tej informacji.
Przyczynkiem do spekulacji było nagranie wideo, w którym internauci doszukali się szóstego palca u ręki przemawiającego premiera. Aby uspokoić społeczeństwo izraelskie i nastroje w armii, Netanjahu nagrał wideo, w którym dowodzi, że nic mu nie jest, że żyje i nadal kieruje państwem. Netanjahu zapytany przez „dziennikarza” odpowiada:
Et ma sha’alta oti?
Choshev she-ata lo? Omrim ba-reshet she-ani bichlal MET.
Ani MET al kafe. Ata yodea ma? Ani MET al ha-am sheli.
Eich hem mitnahagim – fantastit.
את מה שאלת אותי)
חושב שאתה לא? אומרים ברשת שאני בכלל מת
אני מת על קפה. אתה יודע מה? אני מת על העם שלי
איך הם מתנהגים – פנטסטית)
Co mnie zapytałeś?
Myślisz, że nie [żyję – JMS]? W internecie mówią, że w ogóle nie ŻYJĘ.
Ja „UMIERAM za kawę”. Wiesz co? Ja „UMIERAM za mój naród”.
To, jak oni się zachowują – fantastycznie.
Wypowiedź premiera Netanjahu nawiązuje do idiomu z języka hebrajskiego, który pozwala tutaj na grę słów. Po polsku moglibyśmy to oddać zwrotem: „Dałbym się zabić za kawę”.
Wypowiedź premiera Netanjahu pokazuje ciekawe wykorzystanie różnych figur retorycznych. Najważniejsza z nich to gra słów, czyli paronomazja, polegająca na użyciu tego samego słowa lub rdzenia w dwóch znaczeniach – dosłownym, „nie żyję / jestem martwy”, oraz idiomatycznym, „umieram za coś”, czyli bardzo coś kochać/lubić, co tworzy klasyczny żart oparty na dwuznaczności słowa
Do tego dochodzi syllepsis, w której jedno słowo łączy się z różnymi sensami, zestawiając „umierać” w znaczeniu dosłownym z „umierać za coś” idiomatycznie, co dodatkowo potęguje efekt humorystyczny.
Wypowiedź zawiera też element ironii sytuacyjnej – internet twierdzi „on nie żyje”, a premier odpowiada: „Owszem — umieram. Za kawę”, przyjmując słowa przeciwnika i zmieniając ich sens, rozbrajając je humorem (tzw. stępienie ostrza).
Równocześnie widać paralelizm składniowy między „umieram za kawę” a „umieram za mój naród”, gdzie żart płynnie przechodzi w element patriotyczny.
Całość tworzy mini-strukturę retoryczną: od tezy przeciwnika, poprzez żart i grę słów, przejście do powagi, aż po pochwałę społeczeństwa, co jest klasycznym przykładem przejścia od ironii do patosu (tzw. kairos, w którym celował Gorgiasz z Leontinoi).
Źródło zdjęcia: https://wiadomosci.radiozet.pl/swiat/iran-grozi-netanjahu-bedziemy-go-scigac-ze-wszystkich-sil-i-zabijemy