Naomi Klein o roli wroga w polityce

Na marginesie uwag o partii PiS

Przytaczam fragment z książki „Doktryna szoku” (2007), w której Naomi Klein następująco pisze o partii PiS: „Kiedy „Solidarność” zdradziła robotników, którzy stworzyli ten ruch, wielu Polaków zwróciło się w stronę nowych organizacji, ostatecznie dopuszczając do władzy ultrakonserwatywne ugrupowanie Prawo i Sprawiedliwość. Polską rządzi obecnie prezydent Lech Kaczyński, rozczarowany działacz „Solidarności”, który – gdy był prezydentem Warszawy – zasłynął zakazem organizacji parady gejowskiej, a sam poparł pomysł „marszu normalności”. Kaczyński i jego brat bliźniak Jarosław (w 2006 roku premier) wygrali wybory w 2005 roku, prowadząc kampanię opartą w dużej mierze na hasłach atakujących politykę szkoły chicagowskiej. Ich główni konkurenci obiecywali likwidację państwowego systemu emerytalnego i wprowadzenie 15-procentowego podatku liniowego – oba rozwiązania są zaczerpnięte wprost z friedmanowskiego podręcznika. Bliźniacy wskazywali, że takie rozwiązania doprowadzą do zubożenia ludzi biednych i wzbogacenia nielicznej grupy wielkich biznesmenów i skorumpowanych polityków. Gdy jednak Prawo i Sprawiedliwość doszło do władzy, wybrało sobie łatwiejsze cele: gejów, Żydów, feministki, cudzoziemców, komunistów.” (KLEIN, 2019: s. 494–495)

Klein w swoich rozważaniach odnosi się do różnych państw i różnych ustrojów. Jej książka nie jest wprost poświęcona Polsce. To, co wydaje się w niej szczególnie ważne, to sposób, w jaki autorka na marginesie swoich głównych rozważań demaskuje rolę wroga w polityce.

Mówiąc inaczej, Klein pokazuje, w jaki sposób partie i rządy budują swoją siłę polityczną w kontrze do wroga — najlepiej wroga wielkiego, niemal nieśmiertelnego, takiego, którego nie można dotknąć, schwytać ani ostatecznie usunąć.

Taki wróg uzasadnia ciągłą mobilizację i jednocześnie legitymizuje władzę rządzącej partii. Nagle okazuje się, że społeczeństwa — także społeczeństwa demokratyczne — dla swojej egzystencji potrzebują wrogości, potrzebują walki, potrzebują wojny.

Potrzebują walczyć o pokój, bo spokojnie żyć nie potrafią.

Źródło zdjęcia: https://www.arts.ubc.ca/news/naomi-klein-on-the-future-of-climate-justice/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *