Wielkie złudzenie liberalnej hegemonii

W książce „Wielkie złudzenie. Liberalne marzenia a rzeczywistość międzynarodowa” (The Great Delusion: Liberal Dreams and International Realities) John J. Mearsheimer stawia tezę, że polityka „liberalnej hegemonii”, prowadzona przez USA po zimnej wojnie, była skazana na porażkę, ponieważ ignorowała potęgę nacjonalizmu i realizmu. Więcej, jego zdaniem tego typu polityka stanowi wielkie złudzenie (the great delusion).

1. Liberalna Hegemonia

Według Mearsheimera „liberalna hegemonia to ambitna strategia, w której państwo dąży do przekształcenia jak największej liczby krajów w liberalne demokracje podobne do niego samego, promując jednocześnie otwartą gospodarkę międzynarodową i budując instytucje międzynarodowe” (Liberal hegemony is an ambitious strategy in which a state aims to turn as many countries as possible into liberal democracies like itself while also promoting an open international economy and building international institutions. – MEARSHEIMER 2018: 1). Celami tej strategii są:

– Szerzenie demokratycznego ustroju na świecie.

– Budowanie otwartej gospodarki międzynarodowej.

– Tworzenie potężnych instytucji międzynarodowych. Zwolennicy tej idei wierzą, że taki świat będzie bardziej pokojowy, wolny od terroryzmu i naruszeń praw człowieka.

2. Dlaczego liberalizm przegrywa jednak z nacjonalizmem i realizmem?

Amerykański politolog zauważa: „Nie ma wątpliwości, że liberalizm i nacjonalizm mogą współistnieć, ale kiedy dochodzi do ich starcia, nacjonalizm prawie zawsze wygrywa” (There is no question that liberalism and nationalism can coexist, but when they clash, nationalism almost always wins. – MEARSHEIMER 2018: 3). Mearsheimer argumentuje, że nacjonalizm i realizm są znacznie silniejszymi siłami, ponieważ lepiej odpowiadają naturze ludzkiej jako istot społecznych:

– Nacjonalizm: Ludzie są przede wszystkim istotami społecznymi, lojalnymi wobec własnej grupy (narodu). Nacjonalizm kładzie nacisk na samostanowienie, co sprawia, że kraje zaciekle opierają się obcej ingerencji w ich wewnętrzne sprawy – nawet jeśli ta ingerencja ma na celu wprowadzenie demokracji. Powiada Mearsheimer: „Moim zdaniem od początku do końca naszego życia jesteśmy istotami głęboko społecznymi, a indywidualizm ma drugorzędne znaczenie […] nacjonalizm, oparty na słusznym przekonaniu, że jednostki niezmiennie posiadają silne poczucie lojalności wobec własnej grupy, lepiej zaspokaja kilka krytycznie ważnych ludzkich potrzeb” (My view is that we are profoundly social beings from the start to the finish of our lives and that individualism is of secondary importance […] nationalism, which is predicated on the correct belief that individuals invariably have a strong sense of loyalty toward their own group, is better at addressing several critically important human needs. – MEARSHEIMER 2018: 7, 107).

– Realizm: W systemie międzynarodowym nie ma „rządu światowego”, który mógłby chronić państwa. Dlatego mocarstwa muszą kierować się logiką równowagi sił i dbać o własne przetrwanie. Liberalne państwa często „mówią jak liberałowie, ale działają jak realiści”, chyba że znajdą się w wyjątkowej sytuacji jednobiegunowości (jak USA po 1991 r.), co pozwala im na ryzykowne, ideologiczne krucjaty. Wyjaśnia: „Ta powszechna opinia jest błędna. Wielkie mocarstwa rzadko znajdują się w sytuacji, w której mogą prowadzić w pełni liberalną politykę zagraniczną. Dopóki na świecie istnieją dwa lub więcej takich państw, mają one niewielki wybór: muszą uważnie śledzić swoją pozycję w globalnej równowadze sił i działać zgodnie z dyktatem realizmu. Wielkie mocarstwa – niezależnie od swoich przekonań ideologicznych – przywiązują ogromną wagę do własnego przetrwania, a w systemie bipolarnym lub multipolarnym zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że zostaną zaatakowane przez inne wielkie mocarstwo. W takich okolicznościach liberalne mocarstwa często maskują swoje twarde, bezkompromisowe działania liberalną retoryką. Mówią jak liberałowie, lecz działają jak realiści. Jeśli natomiast przyjmują politykę liberalną sprzeczną z logiką realizmu, niemal nieuchronnie przychodzi im tego żałować” (This conventional wisdom is wrong. Great powers are rarely in a position to pursue a full scale liberal foreign policy. As long as two or more of them exist on the planet, they have little choice but to pay close attention to their position in the global balance of power and act according to the dictates of realism. Great powers of all persuasions care deeply about their survival, and there is always the danger in a bipolar or multipolar system that they will be attacked by another great power. In these circumstances, liberal great powers regularly dress up their hard-nosed behavior with liberal rhetoric. They talk like liberals and act like realists. Should they adopt liberal policies that are at odds with realist logic, they invariably come to regret it. – MEARSHEIMER 2018: 1–2).

Mearsheimer podsumowuje: „Moja teza, ujęta krótko, brzmi: nacjonalizm i realizm prawie zawsze biorą górę nad liberalizmem” (My argument, stated briefly, is that nationalism and realism almost always trump liberalism. – MEARSHEIMER 2018: 4).

3. Skutki „Wielkiego Złudzenia”

Zdaniem Mearsheimera: „Państwo realizujące za granicą tak ambitną strategię nie ma w istocie wyboru i musi stworzyć rozbudowany aparat bezpieczeństwa narodowego, zdolny prowadzić niekończące się wojny oraz nadzorować i kształtować świat na własny obraz. Jednak potężne państwo bezpieczeństwa narodowego niemal zawsze stanowi zagrożenie dla liberalnych wartości i instytucji wewnątrz kraju” (A country pursuing this ambitious strategy abroad has little choice but to create a powerful national security bureaucracy to fight its endless wars and monitor and shape the world in its own image. But a formidable national security state almost always threatens liberal values and institutions at home. – MEARSHEIMER 2018: 179). Według zatem autora, próba narzucenia liberalizmu innym narodom przynosi skutki odwrotne do zamierzonych:

– Niekończące się wojny: Zamiast pokoju, liberalna hegemonia prowadzi do militaryzmu i angażowania się w liczne konflikty zbrojne w celu zmiany reżimów (np. w Iraku, Libii czy Syrii).

– Zagrożenie dla demokracji w domu: Prowadzenie globalnych krucjat wymaga budowania potężnego państwa bezpieczeństwa narodowego, co ostatecznie podkopuje wolności obywatelskie wewnątrz samego państwa liberalnego.

– Destabilizacja geopolityczna: Przykładem jest polityka wobec Ukrainy, która – motywowana logiką liberalną (rozszerzanie NATO i UE) – doprowadziła do poważnego kryzysu w relacjach z Rosją, która postrzega to jako egzystencjalne zagrożenie w kategoriach realistycznych.

4. Polityka powściągliwości

Mearsheimer kieruje ważny apel do polityków – powiada: „Amerykańscy decydenci polityczni powinni porzucić strategię liberalnej hegemonii i prowadzić bardziej powściągliwą politykę zagraniczną, opartą na realizmie oraz właściwym rozumieniu tego, w jaki sposób nacjonalizm ogranicza działania wielkich mocarstw” (American policymakers would be wise to abandon liberal hegemony and pursue a more restrained foreign policy based on realism and a proper understanding of how nationalism constrains great powers. – MEARSHEIMER 2018: VIII).

Innymi słowy, Mearsheimer wzywa Stany Zjednoczone do porzucenia liberalnej hegemonii na rzecz polityki powściągliwości (restraint), opartej na realizmie.

Mearsheimer sugeruje, by mocarstwa:

– Zrozumiały, że nie da się przeprowadzić skutecznej „inżynierii społecznej” w obcych kulturach.

– Skupiły się na utrzymywaniu równowagi sił w kluczowych regionach świata, zamiast próbować naprawiać go na własne podobieństwo.

W swoich rozważaniach Mearsheimer dochodzi do wniosku, że wiara w możliwość stworzenia powszechnego pokoju poprzez szerzenie liberalizmu jest niebezpieczną iluzją (wielkie złudzenie – the great delusion), która generuje chaos i przemoc.

Źródło zdjęcia: https://consilium.org.au/consilium-speakers/john-mearsheimer/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *